Konturowanie czyli modelowanie twarzy

Po standardowym nałożeniu podkładu i przypudrowaniu cery, moim następnym krokiem jest nałożenie bronzera. Najbardziej skupiam się na wykonturowaniu kości policzkowych, mam wręcz tendencję do nadmiernego nakładania produktu w tym miejscu 😉 Tym co zostało na pędzlu muskam boki żuchwy, nos oraz czoło.

strobing

Drugim krokiem jest nałożenie rozświetlacza – najwięcej kładę go nad kościami policzkowymi oraz na skroniach uzyskując mokrą lśniącą taflę, następnie muskam łuk kupidyna nad górną wargą, brodę i na końcu nos tylko na jego czubku. Okolicę pod oczami rozjaśniam, ale już matowym produktem, bo drobinki podkreślają zmarszczki oraz opuchnięcia, z którymi ostatnio niestety budzę się coraz częściej. Trzeba pamiętać jednak, że wszelkie rozświetlacze uwypuklają stany zapalne, zaskórniki zamknięte i wszystko co wystaje z powierzchni skóry. Wiadomo więc, że najlepiej prezentują się na nieskazitelnie gładkiej skórze 🙂 Osoby mające cerę tłustą lub mieszaną, która mocniej błyszczy się w strefie T powinny ominąć nakładanie rozświetlacza na brodę, a nos musnąć jedynie na jego czubku lub wcale.

Ostatnim produktem jest róż i moim zdaniem jest to kosmetyk, który trzeba nauczyć się dostosowywać do swojej twarzy. Ja nakładam go tuż nad bronzerem, okrężnymi ruchami tworząc kształt jajeczka na policzku. Nie do końca sprawdza się tutaj nakładanie różu na najwyższą wypukłość policzka w momencie uśmiechu. W moim przypadku znalazłby się on zbyt blisko nosa i oka dając niekorzystny efekt. Zdecydowanie preferuję mocno lśniące róże, bowiem optycznie powiększają one policzki i nadają im pełniejszy kształt 😉

Kilka słów o pędzlach.

Pędzel do bronzera. Od dłuższego czasu używam Hakuro Tapered Kabuki F 68, uwielbiam bowiem precyzyjne pędzle do makijażu twarzy jak i oka, którymi mogę wykreować różne stopnie nasycenia produktu. Ten kształt ma ostrzej zakończony czubek i jest mocno zbity, dzięki temu jednym ruchem nakładam bronzer na całą twarz. Do dokładniejszego konturowania mniejszych części twarzy, np nosa można użyć pędzli do makijażu oka 🙂 Od razu mówię, że jest to dość trudny pędzel i trzeba się przyzwyczaić do jego kształtu, szczególnie gdy wcześniej używało się klasycznego skośnie ściętego pędzla do różu/bronzera. Ja jednak pozostanę już wierna na wieki pędzlom w tym kształcie 🙂

Pędzel do rozświetlacza. Jak widać kształt ma bardzo zbliżony do Hakuro, jest jednak odrobinę mniejszy i  świetnie się sprawdza do precyzyjnego nałożenia rozświetlacza np na łuk kupidyna lub nos. Ten pędzel był w zestawie chińskich pędzli no name

I na koniec pędzel do różu. Jak widać jest to również pędzel z mojego chińskiego zestawu 😉 Jest to pędzel o owalnym przekroju, zbitym włosiu i wielkościowo idealny do obszaru, na który nakładam róż. Wykonuję okrężne ruchy tym pędzlem i produkt naprawdę nakłada się sam! Już wiem, że nie wrócę do skośnie ściętych pędzli, które są w standardowych zestawach do makijażu twarzy 😉

W tym artykule https://www.wizazsklep.pl/blog/czyscic-pedzle-makijazu/ przeczytacie mój artykuł jak czyścić pędzle do makijażu.